Obawa wolności

Obawa wolności

obawa wolności 5 Marsz MężczyznIdeolodzy różnej maści wprowadzają z uporem maniaka swoją „religię” poprawności politycznej. Cenzura to dla nich za mało, teraz chcą nam wszczepić neocenzurę, a dokładniej autocenzurę. W praktyce oznacza to przyjmowanie jedynie tych treści, które przekazują przez swoje media - oficjalnie ustami różnych „autorytetów”, a nieoficjalnie przez plotkę i przeciek. W poprawności politycznej jest tylko jedna stała zasada: prawdą jest to, co dzisiaj mówi władza, poza tym nie ma nic stałego, nie ma zasad. Dzisiaj białe jest to co wczoraj nazywali czarnym, bo tak jest im teraz "na rękę".

W normalnym, zdrowym, wolnym społeczeństwie, ich irracjonalne teorie, przeczące zdrowemu rozsądkowi od razu byłyby wyśmiane, bo wolny człowiek myśli logicznie i nie daje robić z siebie wariata. Wolna prasa zamieszczałaby ich pomysły tylko w kąciku: "na wesoło". Ale wolna prasa to już przeżytek. Teraz prasa pracuje dla władzy na froncie ideologicznym.

Pragnienie władzy jest u wielu bardzo silne. Niektórzy nie zawahali się posunąć bardzo daleko byle stanąć na jej szczycie. Zaprzedając się władzy nie powstrzymali się przed zrobieniem społeczeństwu "prania mózgu”. W wyniku tego obywatel stał się człowiekiem, który już sam nie wie jak myśleć, co wybrać, bo zawsze mówią mu w telewizji co dobre, co złe, mówią jak ma się ubierać, co jeść, z kim spać, kogo wybierać do władzy. Taki człowiek boi się zostać sam, bez podpowiedzi. On BOI SIĘ WOLNOŚCI.

MA DUSZĘ NIEWOLNIKA, bo zawsze miał pana nad sobą. Dlatego chętnie oddaje swoją wolność byle komu. Boi się odpowiedzialności, czyli konsekwencji swych decyzji. Z protektorem ma poczucie bezpieczeństwa. Bez niego nigdy nie wiedziałby co aktualnie uznawane jest jako prawda, nie wiedziałby co mówić, kogo dzisiaj chwalić, a z kogo szydzić, jeśli nie otrzymałby wytycznych "z góry". Wie, że tych co myślą inaczej czeka "płacz i zgrzytanie zębów", że narazi się na publiczne ośmieszenie, napiętnowanie i pokazowe ukaranie. Samodzielnie myślących ludzi honoru i wiary często spotyka taki los jak dra Chazana.

Nie każdy jest taki, nie każdy daje się złapać w pułapkę manipulacji. Wśród nich jesteśmy my, którzy swoje życie powierzyliśmy Chrystusowi. Wszyscy w Jezusie jesteśmy wolni i nie chcemy być każdego dnia poddawani manipulacjom w prasie, radiu i telewizji, NIE CHCEMY BAĆ SIĘ WOLNOŚCI. Nie chcemy i nie potrzebujemy ręcznego sterowania, bo opieramy się na zasadach stałych od wieków: Bożych przykazaniach, nauczaniu Jezusa i wynikających z nich wartościach. Stąd zawsze wiemy, czy nasze decyzje są słuszne, gdyż odnosimy je do niezmiennego prawa Bożego.

Dlatego władcy tego świata tak zaciekle zwalczają Chrystusowy Kościół, który daje ludziom godność, pokazuje obiektywną prawdę - jedną i niezmienną. Dzięki niemu wiemy co dobre, co złe, co piękne, co brzydkie i nie potrzebujemy podpowiadaczy i uszczęśliwiaczy ludzkości i ich usłużnych mediów. Mamy to wyryte w sumieniu.

Taki człowiek, naśladowca Jezusa, rozsądny, panujący nad swoimi namiętnościami, jest dla nich (władców tego świata) zagrożeniem. Widzi ich prymitywizm, pustkę moralną i ponad wszystko - rządzę władzy. Na drodze do niej nie ma dla nich żadnej świętości, dla jej osiągnięcia gotowi są na wszystko. Okazałoby się zatem, że oni są niepotrzebni, a nawet szkodliwi społecznie. Nie mieliby komu podszeptywać, rozkazywać, nie mieliby kim manipulować. Okazałoby się, że nie są wcale ani nadludźmi, ani mędrcami świata, których trzeba słuchać. Straciliby swoje pałace i życie w przepychu.

Z zawodu są prezesami, posłami, elitą. Stronią od pracy. Do tego mają zmanipulowanych ludzi, którymi wystarczy odpowiednio pokierować, pięknie naobiecywać, czasem rzucić ochłap jak jednorazowe 36 zł emerytury. Uczono ich intryg, socjotechnik, by umieli nimi manipulować, robić im „wodę z mózgu” tak, by rządziły nimi emocje, znajdować na tych ludzi "haki", by byli potulni, by mieć ich w kieszeni i okręcać wokół palca.

My jesteśmy WOLNI W CHRYSTUSIE i nie potrzebujemy ich pseudo wolności, dawkowanej jak okruchy z pańskiego stołu. Każdy z nas może robić to, co podpowiada mu sumienie, a nie to co nakazuje poprawność polityczna. Kto jest WOLNY NIE MUSI zabiegać o sławę, o poklepywanie po plecach, żyć dla pieniądza, schlebiać modzie, bo w Bogu ma swoją wartość i nie musi się dowartościowywać przez sukces, władzę czy ulotne i złudne uznanie od tego świata.

BÓG DAŁ NAM WOLNOŚĆ, dał z miłości - darmo i cieszy się, gdy możemy z niej korzystać dla swojego rozwoju i dobra swoich rodzin i narodu. Wolni w Bogu MOŻEMY uśmiechać się bez powodu, pomagać bez zapłaty, kochać bez warunków, zawsze mówić prawdę, być wiernym żonie i rodzinie, bronić życia na każdym etapie, chronić dzieci przed demoralizacją, miłować Ojczyznę, bronić honoru, czynić to, co przystoi mężczyźnie.

Chcemy być wolni, by móc posługiwać się zdrowym rozsądkiem, logiką, nauką, a nie ideologią, magią i zabobonem. A jednocześnie chcemy trwać przy Jezusie, czyli wypełniać Jego przykazania, nie dlatego, że musimy, ale dlatego, że widzimy w tym sens istnienia.

Dzisiaj tylko Kościół broni rozumu w tym irracjonalnym świecie, coraz bardziej opartym na emocjach niż na faktach, na zabobonie niż na logice. Tak jak kiedyś, tak i dzisiaj Kościół jest ostoją nauki w dochodzeniu prawdy. To Kościół kiedyś przechował i przeniósł dorobek wiedzy starożytności przez okres upadku cesarstwa rzymskiego i zalewu Europy przez barbarzyńców. Dzisiaj niesie dorobek kultury, wartości i moralności minionych wieków przez zalew neopogaństwa, powrotu do okultyzmu oraz irracjonalnych, śmiertelnych dla naszej cywilizacji ideologii.

Jest nadzieja. Zawsze jest nadzieja w Żywym Bogu. Na Jego ścieżki musimy powrócić, każdy osobiście oraz cała społeczność, zaczynając – czemu nie – od mieszkańców Wrocławia.


Narzędzia zniewalania myśli:
Z portalwiedzy.onet.pl

Demagogia - sposób wpływania na opinię publiczną przez działania poza sferą racjonalną, a więc przez uczucia i emocje oraz składane obietnice bez pokrycia, w celu osiągnięcia własnych celów.

Manipulacja, niejawne, podstępne kierowanie czyimś zachowaniem, przekłamywanie faktów i wpływanie (bez wiedzy i woli) na jego świadomość, emocje i przekonania w celu uzyskania z góry zaplanowanych własnych korzyści; Manipulacja wiąże się z nierespektowaniem norm moralnych, oszukiwaniem i kłamstwem.

Socjotechnika (inżynieria społ. - jeden ze środków walki o władzę) działania zmierzające do wywołania pożądanych przemian w postawach lub zachowaniach społecznych przez perswazję, manipulację, intensyfikację lęku. Kierowane są one zarówno na emocje (strach, współczucie, miłość), jak i na intelekt (sondaże, badania i autorytety naukowe).

i kuriozalna, obnażona m.in. w narodowcy.pl
Poprawność polityczna 
(neocenzura) to sprytna demagogia wymuszająca na społeczeństwie pewne pożądane zachowania. Odrzuca normy moralne i wymusza bezkrytyczne przyjęcie narzucanych postaw, aktualnie lansowanych jako modne i nowoczesne. Jej ofiary dają przyzwolenie na wszystko, bojąc się uznania za homofoba, ksenofoba, bądź faszystę.

 

Udostępnij