Artykuły

Zostań Ambasadorem Marszu Mężczyzn !

Ambasador Marszu Mężczyzn

Zostań Ambasadorem Marszu Mężczyzn!

Uważasz, że idea Marszu Mężczyzn jest słuszna? Chciałbyś w przyszłym roku maszerować w liczniejszym gronie? Możesz z nami o to zawalczyć! Wystarczy, że będziesz w swoim środowisku zachęcał do wzięcia udziału, a owoce mogą być wielkie.

Jesteś rozpoznawalny wśród znajomych, ludzie Cię znają, ufają Ci. Bądź pierwszym i pewnym źródłem informacji. Zdziałasz wiele wiecej niż wiadomość e-mail od nieznanego adresata, czy plakat wiszący przy ulicy. Razem możemy więcej!

Jesteśmy otwarci na współpracę i chętnie wesprzemy Cię profesjonalnymi materiałami promocyjnymi. Jeśli masz chęć: 

  • zachęcać znajomych w rozmowach,
  • wywiesić plakat w swojej parafii, wspólnocie, czy stowarzyszeniu,
  • powiedzieć ogłoszenie parafialne, bądź zachęcić do udziału w Marszu podczas innego zgromadzenia,
  • zamieścić artykuł o Marszu Mężczyzn,
  • promować nas w Internecie, grupach dyskusyjnych, forach, czy na portalach społecznościowych jak Facebook, Twitter, czy inne,
  • albo masz jeszcze inny, świeży pomysł na dotarcie do mężczyzn,
Udostępnij

Czytaj więcej...

Być mężczyzną

V Marsz Mężczyzn WrocławBycie facetem to kwestia urodzenia, bycie mężczyzną to kwestia wyboru, decyzji.
Czy stać cię na nią? Bóg wybrał ciebie. Co ty wybierasz w życiu?
Czy trudno dziś jest być mężczyzną?
Praca - brak, kredyt - chętnie, ślub - nie, rodzina - po co?
Lepiej kupić Play Station, piwo i z kolegami pójść na mecz lub obejrzeć video.
Po co mi zobowiązania, jakaś odpowiedzialność, trud, obowiązki?
Po co wychowywać dzieci? To tylko kłopot. Będą mi tylko przeszkodą w moim hobby, karierze, wypoczynku.
Taki wzór używania życia dostajemy każdego dnia w gratisie z porcją reklam w prasie i telewizji.
Kto w tych warunkach pamięta o wezwaniu JPII, by wymagać od siebie?

Ale jeśli nie jest łatwo, to znaczy, że jest warto, bowiem jeśli ktoś oferuje ci coś za darmo, oznacza to, że towarem jesteś ty. Sprzedajesz się za grosze, oddajesz swoją niezależność i wolność. Jeśli pozwalasz światu decydować o swoim losie, stracisz we własnych oczach, staniesz się nawet dla siebie bezwartościowy. Jeśli świadomie odrzucasz odpowiedzialność za swe czyny, to tracisz kontrolę nad swoim życiem. Pozwalasz, żeby ktoś lub coś miało na nie destrukcyjny wpływ. Chcesz być szczęśliwym człowiekiem? Weź odpowiedzialność za swoje czyny. Nie ma bowiem wolności bez odpowiedzialności. Chyba nigdy kogoś, kto robi co chce, nie patrząc na innych, nie nazwalibyśmy człowiekiem wolnym, ale raczej egoistą. Taki w końcu zostanie sam. To jest ślepa uliczka, bo uciekając przed trudnościami nie znajdziesz Boga, ale zniewolenie. Wolność to nie jest mówienie TAK każdej zachciance, ale mówienie NIE każdej pokusie. Weź odpowiedzialność za swój rozwój duchowy. Rozumna wolność rodzi odpowiedzialność. Prawdziwy mężczyzna formuje swój charakter, podejmuje wyzwania. To trudne, ale nie mów, że nie warto walczyć kiedy nie próbowałeś. Lepiej mieć satysfakcję z podjęcia nawet małego kroku, niż żałować całe życie, że nic się nie zrobiło.

Udostępnij

Czytaj więcej...

Obawa wolności

Obawa wolności

obawa wolności 5 Marsz MężczyznIdeolodzy różnej maści wprowadzają z uporem maniaka swoją „religię” poprawności politycznej. Cenzura to dla nich za mało, teraz chcą nam wszczepić neocenzurę, a dokładniej autocenzurę. W praktyce oznacza to przyjmowanie jedynie tych treści, które przekazują przez swoje media - oficjalnie ustami różnych „autorytetów”, a nieoficjalnie przez plotkę i przeciek. W poprawności politycznej jest tylko jedna stała zasada: prawdą jest to, co dzisiaj mówi władza, poza tym nie ma nic stałego, nie ma zasad. Dzisiaj białe jest to co wczoraj nazywali czarnym, bo tak jest im teraz "na rękę".

W normalnym, zdrowym, wolnym społeczeństwie, ich irracjonalne teorie, przeczące zdrowemu rozsądkowi od razu byłyby wyśmiane, bo wolny człowiek myśli logicznie i nie daje robić z siebie wariata. Wolna prasa zamieszczałaby ich pomysły tylko w kąciku: "na wesoło". Ale wolna prasa to już przeżytek. Teraz prasa pracuje dla władzy na froncie ideologicznym.

Pragnienie władzy jest u wielu bardzo silne. Niektórzy nie zawahali się posunąć bardzo daleko byle stanąć na jej szczycie. Zaprzedając się władzy nie powstrzymali się przed zrobieniem społeczeństwu "prania mózgu”. W wyniku tego obywatel stał się człowiekiem, który już sam nie wie jak myśleć, co wybrać, bo zawsze mówią mu w telewizji co dobre, co złe, mówią jak ma się ubierać, co jeść, z kim spać, kogo wybierać do władzy. Taki człowiek boi się zostać sam, bez podpowiedzi. On BOI SIĘ WOLNOŚCI.

Udostępnij

Czytaj więcej...

Jestem tu posłany

Jestem katolikiem.

Na razie jeszcze nie muszę za to przepraszać, nie muszę się ukrywać. Dobrze jednak gdybym siedział cicho w domu. Nie powinienem publicznie o tym mówić, a już na pewno wtedy, gdy jestem znany lub pokazywany w mediach.

Jakim wiec mam być katolikiem? Tchórzliwym nieudacznikiem, naiwnym idealistą?

Zdecydowanie nie. Nie takiego mnie Bóg stworzył. Stworzył mnie mężczyzną, bo... takiego mnie tu potrzebował! Wyposażył mnie najlepiej do zadania, które na mnie tu czeka. Uzbroił mnie i wyekwipował.

W każdej chwili mam Jego wsparcie. Zaufał mi. Dał mi wolną rękę i mężne serce. Jestem tu Jego człowiekiem, choć na pozór nie różnię się od innych. Potrzebował mnie tutaj do konkretnego zadania i wysłał najlepszego, jedynego do tej roli. Nikt inny nie zrobi tego tak jak ja. Tu jestem z Jego woli.

Udostępnij

Czytaj więcej...

Wariant kolumbijski

Tytuł może brzmieć złowrogo i fanom mocnego kina może się kojarzyć ze sposobem wykonywania egzekucji znanym z filmów o świecie mafii. Jest to jednak zupełnie nietrafione skojarzenie. Rzecz bowiem o układaniu zbiorowego życia według Bożych praw.

Znów zbliża się czas naszego maszerowania ulicami miasta. Jest nas już wierna ekipa, która co rok się powiększa. Ciągle jednak brakuje nam nowych żołnierzy gotowych dać świadectwo narażając się na kpiny i szyderstwa. To naprawdę mały koszt wiary w Chrystusa zważywszy na kontekst historyczny lub geograficzny. Musimy wiedzieć, że 300 wojowników, choćby najlepszych, sprawdza się w małych misjach, ale by objąć modlitwą nasze miasto i przejść do dalszej ofensywy potrzebujemy 3000 wojowników!

Udostępnij

Czytaj więcej...